Zimowanie palmy w ogrodzie w Polsce? - To nic trudnego.
- Polskie Palmy

- 28 cze
- 32 minut(y) czytania
Kompletny poradnik dla początkujących i zaawansowanych.
Palmy w Polsce? To naprawdę działa
Jeszcze kilkanaście lat temu większość osób była przekonana, że palmy w Polsce mogą pełnić wyłącznie rolę sezonowej dekoracji tarasu lub rośliny doniczkowej stojącej w salonie. Dziś coraz częściej można spotkać je w ogrodach, na tarasach czy przydomowych patio. Odpowiednio dobrane i właściwie zabezpieczone potrafią z powodzeniem przetrwać kolejne zimy w Polskich ogrodach.
To jednak nie wybór gatunku decyduje o sukcesie w największym stopniu. Najważniejszym etapem uprawy jest prawidłowe zimowanie. To właśnie od sposobu zabezpieczenia rośliny zależy, czy wiosną szybko rozpocznie wzrost, czy będzie przez wiele miesięcy regenerowała uszkodzenia po zimie.

W naszej szkółce od lat uprawiamy kilka tysięcy palm Washingtonia robusta. Obserwujemy je od momentu wysiewu, przez wzrost i rozwój systemu korzeniowego, aż po kilkuletnie egzemplarze. Dzięki temu mogliśmy przekonać się, które rozwiązania rzeczywiście sprawdzają się w polskich warunkach, a które są jedynie teorią powielaną w wielu internetowych poradnikach. Część z tych porad niestety nie nadają się do specyficznych polskich warunków.
Jeżeli dopiero planujesz zakup palmy, możesz zobaczyć aktualnie dostępne egzemplarze Washingtonii robusta uprawiane od nasiona w szkółce Polskie Palmy. Washingtonia Robusta 70-90 cm
To właśnie na przykładzie Washingtonii robusta pokażemy najważniejsze zasady zimowania palm. Większość z nich można z powodzeniem zastosować również do innych gatunków, takich jak Sabal minor czy Trachycarpus, choć zakres wymaganej ochrony będzie się lekko różnił.
W tym poradniku nie skupiamy się wyłącznie na jednej metodzie zabezpieczania. Pokażemy cały proces – od przygotowania rośliny jesienią, przez stopniowe budowanie ochrony zimowej, kontrolę w trakcie mrozów, aż po prawidłowe zdejmowanie osłon i wybudzanie palmy na wiosnę. Dzięki temu łatwiej dopasujesz sposób zimowania do gatunku, wielkości rośliny oraz warunków panujących w Twoim ogrodzie.
Warto również pamiętać, że podawane w artykule temperatury należy traktować jako wartości orientacyjne. Odporność palm zależy nie tylko od gatunku, ale również od wieku rośliny, stopnia ukorzenienia, kondycji, długości trwania mrozu, wilgotności podłoża, siły wiatru oraz przebiegu pogody w poprzednich tygodniach. Dlatego nie warto czekać do momentu, gdy palma osiągnie granicę swojej wytrzymałości. Znacznie bezpieczniej jest rozpocząć zabezpieczanie wcześniej – gdy prognozy zapowiadają zbliżające się przymrozki lub dłuższy okres chłodnej i wilgotnej pogody.
Niezależnie od tego, czy uprawiasz Washingtonię robusta, Trachycarpusa, Sabal minor czy inną palmę egzotyczną, znajdziesz tutaj praktyczne wskazówki oparte na doświadczeniu zdobytym podczas wieloletniej uprawy tysięcy roślin w polskim klimacie.
Czy każda palma wymaga takiego samego zimowania?
Nie.
Oznacza to, że raz poznane zasady można z powodzeniem wykorzystać przy większości palm uprawianych w Polsce, dostosowując jedynie stopień ochrony do wymagań konkretnego gatunku. Zasady te z powodzeniem możesz stosować również u innych egzotycznych roślin takich jak Jukka, Bananowce, Plumerie itd.
Dla wielu osób największym zaskoczeniem jest fakt, że sama temperatura nie zawsze jest najważniejszym czynnikiem. Równie istotne okazują się wilgoć, kondensacja pary wodnej pod osłonami czy zamarzająca woda wewnątrz korony.
To właśnie połączenie wilgoci z niską temperaturą najczęściej prowadzi do uszkodzenia stożka wzrostu oraz rozwoju chorób grzybowych. W praktyce dla wielu gatunków jest to większe zagrożenie niż sam krótki mróz.
Dla przykładu:
- Trachycarpus fortunei należy do najbardziej odpornych palm uprawianych w Polsce.
- Trachycarpus wagnerianus ma zbliżoną odporność, a jego sztywniejsze liście lepiej radzą sobie podczas silnego wiatru.
- Sabal minor po dobrym ukorzenieniu potrafi zaskoczyć odpornością na mróz, jednak również nie lubi długo utrzymującej się wilgoci.
- Washingtonia filifera wykazuje nieco większą tolerancję na chłód niż robusta, jednak rozwija się znacznie wolniej i ma zupełnie inny pokrój.
- Washingtonia robusta zachwyca przede wszystkim bardzo szybkim tempem wzrostu oraz efektownymi wachlarzowymi liśćmi. Wymaga wcześniejszego rozpoczęcia zabezpieczania oraz dokładniejszej ochrony zimowej niż jej poprzedniczki. W zamian odwdzięcza się bardzo szybkim wzrostem i spektakularnym wyglądem już po kilku sezonach.
Nie oznacza to jednak, że każdy gatunek wymaga zupełnie innej metody zimowania. W większości przypadków stosuje się te same zasady, zmieniając jedynie termin rozpoczęcia zabezpieczania.
Niezależnie od gatunku najważniejsze pozostają:
ochrona stożka wzrostu,
zabezpieczenie systemu korzeniowego,
ograniczenie nadmiernej wilgoci,
odpowiednia wentylacja,
ochrona przed zimnym wiatrem.
To właśnie te elementy decydują o powodzeniu całego procesu zimowania.
Różnica polega głównie na intensywności zabezpieczeń. Washingtonia robusta będzie wymagała ich więcej niż dobrze ukorzeniony Sabal minor czy starszy Trachycarpus, jednak zasady pozostają bardzo podobne.
Największą różnicą pomiędzy poszczególnymi gatunkami nie jest sam sposób zabezpieczenia, ale moment jego rozpoczęcia oraz zakres ochrony. Palmy bardziej odporne można pozostawić dłużej bez osłon, aby naturalnie się zahartowały. Gatunki bardziej wrażliwe, takie jak Washingtonia robusta, warto zabezpieczać wcześniej – jeszcze zanim prognozy zaczną pokazywać temperatury zbliżone do granicznej odporności rośliny.
W dalszej części poradnika pokażemy, jak krok po kroku dobrać odpowiedni moment rozpoczęcia zabezpieczania oraz jak stopniowo zwiększać poziom ochrony wraz z nadejściem coraz silniejszych mrozów.

Największe błędy podczas zimowania palm
Przez lata uprawy zauważyliśmy, że większość problemów nie wynika z wyjątkowo silnych mrozów. Znacznie częściej przyczyną są błędy popełniane jeszcze jesienią.
❗Zbyt wczesne okrywanie - To jeden z najczęstszych błędów.
Widząc pierwsze chłodniejsze noce wiele osób od razu szczelnie owija palmę. Tymczasem roślina nadal funkcjonuje i potrzebuje światła oraz swobodnej wymiany powietrza.
Znacznie lepiej wcześniej przygotować wszystkie materiały i konstrukcję, a samo zabezpieczenie założyć wtedy, gdy prognozy rzeczywiście zapowiadają okres przymrozków lub pogorszenie pogody.
Nie warto kierować się wyłącznie temperaturą.
Jeżeli zapowiadane są jednocześnie opady deszczu, mokrego śniegu oraz pierwsze przymrozki, rozsądniej jest wcześniej zabezpieczyć najbardziej wrażliwe części rośliny niż czekać do momentu, gdy termometr pokaże kilka stopni poniżej zera.
❗Brak wentylacji - To prawdopodobnie najczęściej spotykany problem.
Szczelnie owinięta palma może wyglądać na dobrze zabezpieczoną, jednak wewnątrz bardzo szybko tworzy się wilgotny mikroklimat.
Brak przepływu powietrza sprzyja rozwojowi pleśni, chorób grzybowych oraz gniciu stożka wzrostu.
Dlatego każde zabezpieczenie powinno chronić przed opadami, ale jednocześnie umożliwiać wentylację.
❗Nadmierna wilgoć - To właśnie tutaj wiele osób popełnia największy błąd.
W praktyce znacznie częściej obserwujemy problemy wynikające z połączenia chłodu i wilgoci niż uszkodzenia spowodowane krótkotrwałym mocnym przymrozkiem.
Największe zagrożenie stanowią:
wielodniowe opady,
mokry śnieg,
stojąca woda w koronie,
długo utrzymujące się mokre podłoże.
Dotyczy to wszystkich palm!
❗Przelanie przed zimą - Jesienią palma stopniowo ogranicza tempo wzrostu.
Nie oznacza to jednak, że należy ją intensywnie podlewać „na zapas”. Zbyt mokre podłoże zwiększa ryzyko uszkodzenia korzeni podczas zimy. Lepiej utrzymywać umiarkowaną wilgotność niż stale mokrą bryłę korzeniową.
❗Brak podlewania zimą - Jest również dużym zagrożeniem co zbyt obfite podlewanie
Wiele osób całkowicie przestaje podlewać palmy jesienią. To również jest błąd.
Jeżeli palma rośnie w gruncie, a jesień lub zima są wyjątkowo suche, warto w cieplejsze dni (gdy temperatura utrzymuje się powyżej 0°C) lekko podlać podłoże. Dotyczy to szczególnie roślin rosnących pod zadaszeniem, gdzie nie docierają naturalne opady.
Palmy w donicach wymagają jeszcze większej uwagi. Bryła korzeniowa nie ma dostępu do wód gruntowych, dlatego podczas dłuższych okresów bez opadów powinna być utrzymywana w lekko wilgotnym stanie. Nie chodzi o mocne podlewanie, lecz o niedopuszczenie do całkowitego przesuszenia korzeni.
❗Brak kontroli podczas zimy - Samo zbudowanie osłony nie kończy pracy.
Nawet najlepiej wykonane zabezpieczenie warto kontrolować co kilka dni oraz po każdym silnym wietrze, intensywnych opadach śniegu lub odwilży.
Podczas kontroli sprawdź przede wszystkim:
czy konstrukcja jest stabilna,
czy wewnątrz nie gromadzi się nadmierna wilgoć,
czy kabel grzewczy i termostat działają prawidłowo,
czy śnieg nie obciąża konstrukcji,
czy wiatr nie uszkodził materiałów osłonowych.
Kilka minut kontroli może uchronić roślinę przed utratą całego sezonu wzrostu.
❗Nieodpowiednie materiały - Do zabezpieczania palm najlepiej sprawdzają się materiały umożliwiające wymianę powietrza.
Folia szczelnie przylegająca do liści zwykle przynosi więcej szkody niż pożytku. - Jeżeli jest wykorzystywana, powinna pełnić funkcję daszka chroniącego przed opadami, a nie szczelnego opakowania całej rośliny.
Znacznie lepiej sprawdzają się:
agrowłókniny zimowe PRO lub P70,
maty słomiane,
juta naturalna
maty trzcinowe
oraz odpowiednio przygotowane konstrukcje, które jednocześnie chronią przed deszczem i umożliwiają wentylację.
❗Brak termometru i termostatu - Kilkanaście złotych potrafi uratować cale zimownie
Ogrzewanie bez kontroli temperatury jest ryzykowne.
Warto stosować termostat lub/oraz termometr umieszczony wewnątrz osłony. Pozwala to kontrolować rzeczywistą temperaturę przy roślinie, ograniczyć zużycie energii i uniknąć zarówno przemarzania, jak i niepotrzebnego przegrzewania palmy podczas cieplejszych dni.
❗ Zbyt późne przygotowanie materiałów - Pierwsze przymrozki często pojawiają się nagle.
Jeżeli konstrukcja, agrowłóknina, kable grzewcze czy termostat są kompletowane dopiero wtedy, gdy prognozy pokazują mróz, bardzo łatwo popełnić błędy lub nie zdążyć z montażem. Wszystkie materiały najlepiej przygotować już jesienią, zanim będą potrzebne.
❗ Ślepe trzymanie się temperatur z internetu - Podawane wartości mrozoodporności należy traktować wyłącznie jako orientacyjne.
Na wytrzymałość palmy wpływają między innymi:
wiek rośliny,
stopień ukorzenienia,
wcześniejsze hartowanie,
Ilość przebytych zim w podobnych warunkach
kondycja,
długość trwania mrozu,
wilgotność podłoża,
wiatr,
Dlatego znacznie bezpieczniej rozpocząć zabezpieczanie wcześniej niż testować maksymalną wytrzymałość rośliny.
Więcej praktycznych wskazówek dotyczących materiałów, konstrukcji i metod znajdziesz w naszym artykule - Jak zabezpieczyć palmę na zimę - sprawdzone materiały, solidna konstrukcja i cenne tipy.

Przygotowanie do zimy – etap, którego nie wolno pomijać
Skuteczne zimowanie palmy nie zaczyna się w dniu, w którym prognoza zapowiada pierwszy mróz. To proces, który warto rozpocząć już pod koniec lata i stopniowo kontynuować przez całą jesień. Dobrze przygotowana roślina łatwiej przechodzi w stan spoczynku, lepiej znosi spadki temperatur i znacznie szybciej rozpoczyna wzrost wiosną.
Stopniowo zakończ nawożenie
Pod koniec lata należy stopniowo ograniczać nawożenie, szczególnie nawozami bogatymi w azot. Zbyt późne pobudzanie palmy do intensywnego wzrostu sprawia, że młode liście oraz tkanki nie zdążą odpowiednio dojrzeć przed nadejściem zimy, przez co stają się znacznie bardziej podatne na uszkodzenia mrozowe.
Nie dopuść do przesuszenia rośliny
Jesienią palma nadal pobiera wodę, dlatego nie należy całkowicie rezygnować z podlewania. Podłoże powinno pozostawać lekko wilgotne, ale nigdy mokre.
Jeżeli jesień jest sucha, a opady są niewielkie, warto regularnie kontrolować wilgotność podłoża i podlewać roślinę z umiarem. Dotyczy to szczególnie palm rosnących w donicach, których bryła korzeniowa nie ma dostępu do wód gruntowych.
Sprawdź stan zdrowia palmy
Przed rozpoczęciem zimowania warto dokładnie obejrzeć całą roślinę. Usuń uszkodzone lub całkowicie zaschnięte liście, sprawdź, czy na palmie nie występują objawy chorób grzybowych lub obecność szkodników. Znacznie łatwiej rozwiązać takie problemy jesienią niż w środku zimy, gdy roślina znajduje się już pod osłonami.
Wykonaj oprysk ochronny
Jeżeli palma była narażona na choroby lub szkodniki, przed założeniem zimowych osłon warto wykonać profilaktyczny oprysk odpowiednim środkiem grzybobójczym oraz – w razie potrzeby – owadobójczym.
Pod osłonami panuje wyższa wilgotność i słabsza cyrkulacja powietrza, dlatego pozostawione jesienią infekcje mogą bardzo szybko się rozwijać podczas zimy.
Przygotuj wszystkie materiały z wyprzedzeniem
Nie warto czekać z kompletowaniem materiałów do momentu, gdy prognozy pokażą pierwsze silniejsze mrozy. Agrowłókniny, kaptury termoizolacyjne, maty słomiane, kable grzewcze, termostaty, termometry oraz elementy konstrukcji najlepiej przygotować już jesienią.
Dzięki temu w razie nagłego załamania pogody zabezpieczenie palmy będzie można wykonać spokojnie i bez pośpiechu.
Sprawdź instalację grzewczą
Jeżeli planujesz dogrzewać palmę zimą, jeszcze przed rozpoczęciem sezonu sprawdź działanie kabli grzewczych, mat grzewczych, termostatów oraz termometrów. Warto upewnić się, że wszystkie elementy działają prawidłowo, zanim rzeczywiście będą potrzebne.
Awaria ogrzewania podczas silnych mrozów może doprowadzić do uszkodzenia rośliny w ciągu zaledwie jednej nocy.
Obserwuj pogodę, a nie tylko temperaturę
Przygotowania do zimowania warto rozpocząć jeszcze przed pierwszymi przymrozkami. Nie należy kierować się wyłącznie temperaturą powietrza. Równie ważne są długotrwałe opady deszczu, mokrego śniegu, silny wiatr oraz wysoka wilgotność, które mogą znacząco zwiększyć ryzyko uszkodzenia palmy.
Najlepsze efekty daje stopniowe budowanie zabezpieczenia wraz z pogarszaniem się warunków pogodowych. Dzięki temu roślina ma czas naturalnie się zahartować, a jednocześnie nie jest narażona na nagłe i niebezpieczne spadki temperatur.
Jak zabezpieczyć palmę przed zimą krok po kroku?
Teraz przejdziemy do praktyki.
Niezależnie od tego, czy Twoja palma rośnie w donicy czy w gruncie, ma 40 cm czy 3 metry wysokości, cały proces zimowania opiera się na tych samych etapach. Różni się przede wszystkim moment rozpoczęcia zabezpieczania, stopień ochrony oraz zastosowane materiały. Poniżej znajdziesz szczegółowe instrukcje dla najczęściej spotykanych sytuacji. Dzięki temu łatwo wybierzesz sposób zimowania najlepiej dopasowany do wieku, wielkości oraz miejsca uprawy swojej palmy.
Niezależnie od gatunku najważniejsze jest jednak zabezpieczenie czterech elementów:
stożka wzrostu,
korzeni,
przedostawania się wody do korony,
odpowiedniej wentylacji.
Zimowanie palmy w ogrodzie - Etapy zabezpieczania
Wiele osób wyobraża sobie zimowanie palmy jako jednorazowe owinięcie jej agrowłókniną. W praktyce wygląda to zupełnie inaczej.
Najlepsze efekty daje stopniowe zwiększanie poziomu ochrony wraz z pogarszaniem się pogody. Dzięki temu palma może naturalnie się hartować, pozostaje możliwie długo w stanie spoczynku, a jednocześnie jest zabezpieczana zanim temperatura osiągnie wartości niebezpieczne dla danego gatunku.
Nie należy czekać, aż prognozy pokażą temperatury zbliżone do maksymalnej odporności mrozowej rośliny. Podawane w literaturze wartości należy traktować jako orientacyjne i awaryjne, a nie temperatury, przy których dopiero rozpoczynamy zimowanie.
Cały proces najlepiej podzielić na kilka etapów.
Etap 1 – Przygotowanie palmy
Jesienią ograniczamy nawożenie, kontrolujemy stan zdrowia rośliny, przygotowujemy materiały oraz obserwujemy prognozy pogody. Na tym etapie warto również wykonać profilaktyczny oprysk oraz sprawdzić działanie kabli grzewczych, termostatów i termometrów, jeżeli planujemy ich używać.
Etap 2 – Pierwsze zabezpieczenie
Gdy prognozy zaczynają zapowiadać:
pierwsze spadki temperatur lub nawet jedno dwu godzinne przymrozki
dłuższy okres chłodnej ale wilgotnej, deszczowej, niestabilnej pogody,
wykonujemy pierwsze, lekkie zabezpieczenie.
Najczęściej obejmuje ono:
zebranie liści do góry i związanie je miękka taśma lub wstążka czy sznurkiem jutowym,
zabezpieczenie najmłodszej części palmy - stożka wzrostu - (całość procesu omówimy niżej w artykule),
wykonanie niewielkiego daszka chroniącego przed opadami,
ściółkowanie systemu korzeniowego - (całość procesu omówimy niżej w artykule),
Na tym etapie palma nadal pozostaje dobrze wentylowana i może naturalnie przechodzić w zimowy spoczynek.
Etap 3 – Zwiększenie poziomu ochrony
Wraz z dalszym spadkiem temperatur dokładamy kolejne elementy zabezpieczenia.
Może to być częściowe lub całościowe owinięcie palmy materiałem izolacyjnym, aktowloknina czy kapturem termoizolacyjnym - zamknięcie konstrukcji ochronnej i przygotowanie miejsca pod późniejsze uruchomienie ogrzewania. Na tym etapie warto umieścić termometr w środku zabezpieczenia by kontrolować temperature w środku kokonu.
Nie zawsze wszystkie elementy trzeba montować jednocześnie. Znacznie bezpieczniej jest stopniowo zwiększać poziom ochrony niż od początku szczelnie zamknąć roślinę.
Etap 4 – Ochrona podczas silnych mrozów
Dopiero przy większych i/lub dłużej utrzymujących się mrozach stosujemy pełne zabezpieczenie. To moment w którym temperatura na zewnątrz lub w prognozie pogody niepokojąco zbliża się w przedzial minimalnych temperatur danego gatunku.
W zależności od gatunku oraz wielkości palmy może ono obejmować:
całkowite zamknięcie konstrukcji,
zastosowanie kilku kolejnych warstw materiałów izolacyjnych,
uruchomienie kabli, mat grzewczych czy niewielkiego grzejniczka,
kontrolę temperatury za pomocą termostatu.
Przez cały okres zimowy należy regularnie kontrolować stan rośliny oraz warunki panujące wewnątrz osłony. Gdyż może się okazać ze nasze kable czy inne sprzęty grzewcze będą musiały być włączone tylko przez kilka nocy. Polska pogoda jest dość nieprzewidywalna i juz pokazała nam wiele razy ze w styczniu mmieliśmy prawie wiosenna pogodę a w kwietniu temperatura potrafiła spasc do -10 .
Etap 5 – Stopniowe zdejmowanie osłon
Równie ważne jak prawidłowe zabezpieczenie jest odpowiednie zakończenie zimowania.
Osłon nie należy zdejmować jednorazowo. W cieplejsze dni warto stopniowo zwiększać wentylację i przyzwyczajać palmę do światła oraz zmian temperatury. Jeżeli prognozy ponownie zapowiadają silniejsze przymrozki, zabezpieczenie należy ponownie zamknąć.
Dzięki stopniowemu wybudzaniu roślina znacznie lepiej rozpocznie nowy sezon wegetacyjny. Jednak cały etap omówimy szczegółowo w dalszej części tego artykułu.
Zimowy domek dla palmy – najskuteczniejszy sposób zabezpieczenia
Coraz więcej osób odchodzi od szczelnego owijania palm na rzecz budowy lekkich konstrukcji ochronnych. W praktyce jest to rozwiązanie znacznie wygodniejsze, bezpieczniejsze dla rośliny i pozwalające łatwiej reagować na zmieniające się warunki pogodowe.
Największą zaletą domku jest to, że nie musi on przez cały czas pozostawać całkowicie zamknięty. W cieplejsze zimowe dni można otworzyć drzwiczki lub uchylić ściany, zapewniając dopływ świeżego powietrza oraz obniżając temperaturę wewnątrz konstrukcji. Dzięki temu palma pozostaje dłużej w naturalnym spoczynku, a ryzyko rozwoju pleśni i chorób grzybowych jest znacznie mniejsze.
Jeśli konstrukcja jest trochę większa możemy do niej przełożyć inne egzotyczne rośliny które mamy w donicach.
W przypadku nagłego ochłodzenia konstrukcję można w ciągu kilku minut ponownie zamknąć lub dołożyć kolejną warstwę izolacji. To znacznie wygodniejsze niż każdorazowe owijanie i rozbieranie całego zabezpieczenia.
Z czego można wykonać konstrukcję?
Najczęściej wykorzystuje się:
drewno,
profile aluminiowe,
rury PVC,
gotowe moduły z poliwęglanu,
lekkie stelaże stalowe.
Ściany można wykonać z:
grubej agrowłókniny zimowej,
mat słomianych,
mat trzcinowych,
juty,
płyt z poliwęglanu komorowego.
Dach powinien przede wszystkim chronić przed opadami deszczu i śniegu. Najczęściej wykonuje się go z poliwęglanu, płyty PVC lub innego wodoodpornego materiału. Warto zadbać o niewielki spadek, aby śnieg i woda swobodnie spływały.
Jak powinien wyglądać dobry domek?
Dobra konstrukcja powinna:
być stabilna i odporna na wiatr,
pozostawiać niewielką przestrzeń pomiędzy liśćmi a ścianami,
posiadać możliwość łatwego otwierania lub uchylania,
umożliwiać dobrą wentylację,
chronić przed opadami,
pozwalać na łatwy montaż kabla grzewczego i czujnika temperatury.
Nie warto budować konstrukcji zbyt ciasnej. Im większa objętość powietrza wewnątrz, tym łatwiej utrzymać stabilne warunki i ograniczyć skraplanie się wilgoci.
Kiedy domek daje największą przewagę?
Największą zaletę widać podczas zim z częstymi wahaniami temperatury.
Gdy w dzień temperatura wzrasta do kilku stopni powyżej zera, konstrukcję można przewietrzyć lub częściowo otworzyć. Palma nie przegrzewa się i pozostaje w stanie spoczynku. Dopiero przed kolejnym ochłodzeniem ponownie zamykamy osłony.
Jeżeli konstrukcja wyposażona jest w kabel grzewczy sterowany termostatem, przez większość zimy ogrzewanie pozostaje wyłączone i uruchamia się jedynie podczas silniejszych mrozów. Jest to rozwiązanie bardziej ekonomiczne oraz bezpieczniejsze dla rośliny niż stałe dogrzewanie.
✨Past! Domek nie musi być od razu szczelnie zamknięty przez całą zimę. W praktyce bardzo dobrze sprawdza się stopniowe zwiększanie poziomu ochrony. Jesienią konstrukcja może pełnić jedynie rolę zadaszenia chroniącego przed deszczem. Wraz ze spadkiem temperatur dokładamy kolejne elementy osłony, a dopiero podczas większych mrozów zamykamy całość i – jeśli jest taka potrzeba – uruchamiamy ogrzewanie. Dzięki temu palma pozostaje jak najdłużej w naturalnym spoczynku, jednocześnie będąc przygotowaną na nadejście silniejszych mrozów.

Małe palmy
Młode egzemplarze są zdecydowanie bardziej wrażliwe niż kilkuletnie rośliny.
Nie wynika to wyłącznie z ich niewielkich rozmiarów. W pierwszych latach po posadzeniu mają jeszcze słabiej rozwinięty system korzeniowy, cieńszy pień oraz mniejszą ilość zapasów energii. W efekcie znacznie gorzej znoszą długotrwałe wychłodzenie, częste zamarzanie i rozmarzanie podłoża oraz nadmierną wilgoć.
Dlatego właśnie młode palmy warto zabezpieczać wcześniej niż starsze egzemplarze. Nie należy czekać, aż prognozowane temperatury zbliżą się do granicznej odporności danego gatunku. Według naszej opinii młode palmy nie powinny zostawać bez zabezpieczeń nawet jeśli temperatura spada do początków dopuszczalnej bezpiecznej temperatury - takie młode palmy zabezpieczamy wczesniej.
Znacznie bezpieczniej rozpocząć ochronę już przy pierwszych zapowiedziach przymrozków lub dłuższego okresu chłodnej i wilgotnej pogody.
Dobra wiadomość jest jednak taka, że niewielkie rozmiary młodych palm sprawiają, iż ich zabezpieczenie jest zwykle prostsze, szybsze i znacznie tańsze niż w przypadku dużych, kilkuletnich egzemplarzy.
W przypadku młodych Washingtonii robusta bardzo dobrze sprawdzają się:
zabezpieczenie przed opadami,
osłona zimowa wykonana z oddychających materiałów,
grubsza warstwa ściółki wokół korzeni,
ochrona stożka wzrostu.
Sposób zabezpieczenia będzie jednak zależał od miejsca uprawy. Inaczej zimujemy młodą palmę rosnącą w donicy, inaczej pozostawioną zimą na zewnątrz, a jeszcze inaczej posadzoną bezpośrednio w gruncie.
Małe palmy w donicach
Jeżeli masz możliwość przeniesienia młodej palmy do chłodnego, jasnego pomieszczenia, jest to zdecydowanie najbezpieczniejszy sposób zimowania. Roślina nie jest wtedy narażona na opady, silny wiatr ani głębokie przemarzanie systemu korzeniowego, dzięki czemu ryzyko uszkodzeń jest znacznie mniejsze.
Warto przenieść do:
jasnego garażu,
chłodnej werandy,
nieogrzewanego pomieszczenia gospodarczego,
oranżerii,
jasnej piwnicy z oknem.
Najlepiej, aby temperatura wynosiła około 3–10°C.
Nie należy zimować jej w ogrzewanym salonie. Wysoka temperatura przy małej ilości światła powoduje wyciąganie liści oraz znaczne osłabienie rośliny.
Podlewanie należy znacznie ograniczyć, ale nie całkowicie przerwać. Podłoże powinno przez całą zimę pozostawać lekko wilgotne. Gdy temperatura w pomieszczeniu utrzymuje się powyżej 0°C, korzenie nadal funkcjonują i całkowite przesuszenie bryły korzeniowej może doprowadzić do uszkodzenia rośliny. Z drugiej strony zbyt mokre podłoże sprzyja gniciu korzeni. Najlepiej regularnie kontrolować wilgotność ziemi i podlewać niewielką ilością wody tylko wtedy, gdy podłoże zaczyna wyraźnie przesychać.
Od czasu do czasu warto również skontrolować stan liści oraz najmłodszej części palmy. Dzięki temu szybko zauważysz ewentualne oznaki pleśni, chorób lub przesuszenia i będziesz mógł odpowiednio wcześnie zareagować.
Małe palmy w donicach pozostające na zewnątrz
To właśnie palmy uprawiane w pojemnikach najczęściej sprawiają problemy zimą.
Korzenie znajdują się znacznie bliżej zewnętrznych ścian donicy niż w przypadku roślin posadzonych w gruncie. Oznacza to, że znacznie szybciej ulegają wychłodzeniu.
Jeżeli palma zimuje na zewnątrz:
donicę trzeba owinąć gruba warstwa agrowłókniny zimowej oraz obłożyć styrodurem lub styropianem,
warto również rozważyć zastosowanie przewodu lub maty grzewczej wokół donicy podczas silniejszych mrozów. Korzenie są najbardziej narażone na przemarzanie właśnie w pojemnikach,
można dodatkowo umieścić ją w większej donicy i wolną przestrzeń wypełnić korą lub suchymi liśćmi,
donicy nie stawiamy bezpośrednio na betonie — lepiej postawić ją na styrodurze, drewnie lub palecie.
przenosimy palmę w najbardziej osłonięte od wiatru miejsce, najlepiej w jakiś róg, najcieplejsza ścianę - zakątek gdzie palma nie będzie narażona na silny wiatr,
samą koronę najlepiej związać miękkim sznurkiem i zabezpieczyć lekką agrowłókniną zimową - nie owijamy jej szczelnie.
całość owijamy agrowłóknina nawet kilku krotnie jednak nie ściskamy mocno by roślina miała odpowiednia wentylacje - na początku stosujemy jedną warstwę materiału ochronnego. Kolejne warstwy dokładamy dopiero wraz ze spadkiem temperatury. Nie warto od razu szczelnie owijać palmy na całą zimę.
konstruujemy lekkie zadaszenie z kawałków plastiku by chroniło stożek wzrostu lub drewniany stelaż i jesli jest konieczność podłączamy system grzewczy
Małe palmy w gruncie
Młode palmy posadzone w gruncie mają znacznie lepsze warunki niż rośliny pozostawione zimą w donicach, ponieważ temperatura gleby zmienia się dużo wolniej niż temperatura podłoża w pojemniku. Nie oznacza to jednak, że można pozostawić je bez ochrony.
Pierwsze zimy są dla młodych egzemplarzy najtrudniejsze. W tym okresie system korzeniowy nie zdążył jeszcze dobrze się rozrosnąć, dlatego warto rozpocząć zabezpieczanie wcześniej niż w przypadku starszych palm.
Polecamy:
wykonać ściółkowanie wokół palmy na średnicy około 70–80 cm (lub większej, jeśli pozwala na to miejsce), grubość to minimum 20cm. Pamiętaj by ściółka nie przylegała do pnia - zostaw tam minimalna przestrzeń
zabezpieczyć najmłodszą część palmy - stozek wzrostu przed opadami, - tutaj technika taka sama jak przy wszytskich innych palmach
przy pierwszych przymrozkach związać liście,
stopniowo zwiększać poziom ochrony wraz z nadejściem silniejszych mrozów,
regularnie kontrolować wilgotność podłoża oraz stan zabezpieczeń.
Całość zabezpieczeń powinna wyglądać tak jak we wcześniejszych akapitach z tym wyjątkiem ze dodajemy ściółkowanie . Ale zabezpieczanie stożka wzrostu, owijanie kokon, ogrzewanie wszytsko powinno zostać takie samo. ✨Dobrą praktyką która mzoesz zastosować jeszcze w lato jest ustawienie w kolo korzeni palmy kilku płyt styropianowych. Ograniczają one wychładzanie podłoża od boków, jednocześnie pozostawiając otwarte dno. Dzięki temu korzenie nadal mogą naturalnie rozwijać się w dół, gdzie temperatura podłoża jest wyższa. A boki korzeni są ocieplone poprzez styropian.

Większe palmy
Starsze egzemplarze są zwykle bardziej odporne, ale nie oznacza to, że można pozostawić je bez ochrony.
Najważniejsze pozostaje niezmiennie: zabezpieczenie korony oraz korzeni.
Liście warto delikatnie związać, aby ograniczyć dostawanie się deszczu i śniegu do środka rośliny. Najlepszym sposobem jest związanie ich miękkim sznurkiem - Nie należy jednak ściskać ich zbyt mocno.
Między liśćmi powinno pozostać miejsce umożliwiające swobodną cyrkulację powietrza.
Jeśli palma jest posadzona do gruntu to na ziemie wysypujemy ściółkę o grubości 10-20cm i szerokości 80-120cm. Jeśli jest w donicy to trzeba owinąć ja gruba warstwa agrowłókniny zimowej, obłożyć styrodurem lub styropianem oraz dodać kable lub maty grzewcze
całość owijamy agrowłóknina nawet kilku krotnie jednak nie ściskamy mocno by roślina miała odpowiednia wentylacje, konstruujemy lekkie zadaszenie z kawałków plastiku by chroniło stożek wzrostu lub drewniany stelaż i jesli jest konieczność podłączamy system grzewczy
Do dużych palm najlepiej sprawdzają się:
-konstrukcje drewniane,
-stelaże z rur PCV,
-konstrukcje z profili aluminiowych.
Na stelaż można założyć:
-grubą agrowłókninę zimową,
-maty słomiane,
-maty trzcinowe.
-jute naturalna
Podłącz system grzewczy - jeśli to konieczne
✨Past!Jeżeli używana jest folia, powinna pełnić wyłącznie funkcję dachu chroniącego przed opadami. Nigdy nie powinna szczelnie przylegać do rośliny.
Na dole konstrukcji warto pozostawić niewielkie otwory wentylacyjne. To właśnie one często decydują o tym, czy palma przetrwa zimę bez gnicia.
Palmy w gruncie
Palmy rosnące w gruncie niezależnie od tego czy są to małe czy już duże, mają jedną ogromną przewagę nad tymi w donicach. Ziemia znacznie wolniej oddaje ciepło niż donica, dlatego system korzeniowy jest lepiej chroniony przed gwałtownymi zmianami temperatury.
Nie oznacza to jednak, że można zrezygnować z zabezpieczeń.!
W przypadku Washingtonii robusta szczególną uwagę warto zwrócić na przygotowaniu grubszej warstwy ściółki (10 - 20cm) wokół podstawy pnia. Warstwa ściółki powinna obejmować około 80 – 100 cm wokół pnia (w zależności od wielkości palmy), ponieważ większość aktywnych korzeni znajduje się właśnie w tej strefie. Do tego możesz użyć słomy liści czy agrotkaniny. Pamiętaj jednak by by taką ściółkę nie dodawać szczelnie do samego pnia ! Poniżej wytłumaczymy ci krok po kroku jak to zrobić.
✨Past! Niektórzy dodatkowo izolują boczne partie systemu korzeniowego płytami styropianowymi lub styrodurem, pozostawiając otwarte dno. Dzięki temu ogranicza się przemarzanie korzeni od boków, jednocześnie umożliwiając ich rozwój w głębsze, cieplejsze warstwy gleby.
Również zimą nie należy całkowicie zapominać o podlewaniu. Jeżeli przez dłuższy czas utrzymują się dodatnie temperatury, a podłoże wyraźnie przeschnie, warto umiarkowanie podlać palmę. Korzenie pozostają wtedy aktywne i całkowite przesuszenie bryły korzeniowej może osłabić roślinę przed rozpoczęciem nowego sezonu. Podlewamy wyłącznie w dni z dodatnią temperaturą, zachowując umiar.
Reszta zabezpieczenia powinna wyglądać dokładnie tak jak w przypadku małych palm w donicach czy dużych palm w donicach. Wszytsko szczegółowo, krok po kroku opisaliśmy powyżej.
Przy większych i bardziej wymagających palmach warto od razu przewidzieć możliwość zamontowania kabla grzewczego. Nie oznacza to, że będzie on pracował przez całą zimę, ale pozwoli szybko zareagować podczas wyjątkowo silnych mrozów. Najlepiej współpracuje z termostatem, który automatycznie uruchamia ogrzewanie dopiero po osiągnięciu ustawionej temperatury.
Niezależnie od gatunku, najważniejsze pozostaje stopniowe budowanie ochrony, regularna kontrola warunków pod osłonami oraz dostosowanie zabezpieczenia do aktualnej pogody. To właśnie te elementy w praktyce decydują o powodzeniu zimowania znacznie częściej niż sam wybór materiału okrywowego.
Ochrona stożka wzrostu to kluczowa sprawa
Jeżeli mielibyśmy wskazać jeden element decydujący o powodzeniu zimowania, byłby to właśnie stożek wzrostu.
To z niego wyrastają wszystkie nowe liście.
Nawet jeśli część starszych liści zostanie uszkodzona przez mróz, zdrowy stożek wzrostu często pozwala roślinie odbudować koronę jeszcze w tym samym roku. Jeżeli zgnije stożek wzrostu, uratowanie rośliny jest bardzo trudne wręcz nie możliwe.
Dlatego warto poświęcić temu miejscu najwięcej uwagi. Większość skutecznych metod zimowania koncentruje się właśnie na ochronie tego miejsca.
Najlepiej sprawdzają się rozwiązania, które jednocześnie:
ograniczają dostawanie się opadów,
zapewniają dobrą wentylację,
nie powodują nadmiernego zawilgocenia.
Najczęściej stosuje się:
związanie liści,
wykonanie osłony chroniącej przed opadami,
pozostawienie dobrej wentylacji.
lekkie wypełnienie środka materiałami pochodzenia naturalnego
Samo zabezpieczenie stożka wzrostu nie powinno polegać na jego szczelnym owinięciu. Celem jest przede wszystkim ochrona przed opadami oraz ograniczenie zawilgocenia, przy jednoczesnym zachowaniu możliwości wymiany powietrza. W większości przypadków lepiej sprawdza się lekki daszek lub przewiewna osłona niż całkowicie szczelne zamknięcie. ✨Past! Nie zalecamy szczelnego wypełniania środka watą, gąbkami czy materiałami chłonącymi wodę i utrudniajacymi cyrkulacje. Pamiętaj by do środka nie wrzucać również liści czy innych podobnych materiałów - mogą zacząć gnić ✨Past! Coraz popularniejszym rozwiązaniem są również gotowe kaptury termoizolacyjne, które dobrze sprawdzają się u średnich palm. Nadal wymagają jednak zapewnienia odpowiedniej wentylacji.

Jak zabezpieczyć korzenie ?
Korzenie bardzo często są niedoceniane.
Większość osób skupia się na liściach, tymczasem o kondycji palmy po zimie często decyduje właśnie stan systemu korzeniowego. Korzenie odpowiadają za pobieranie wody, składników pokarmowych oraz późniejszą regenerację palmy.
Podczas przesadzania kilku tysięcy Washingtonii robusta każdego roku bardzo wyraźnie widać, że egzemplarze z mocnym systemem korzeniowym zdecydowanie szybciej rozpoczynają wzrost po zimie. Lepiej znoszą również stres związany z nagłymi zmianami temperatury. To jeden z powodów, dla których tak dużą wagę przykładamy do regularnego przesadzania oraz odpowiedniego rozwoju korzeni już od pierwszych miesięcy życia rośliny.
Nasze Washingtonie robusta są uprawiane w Polsce od etapu nasiona. Od najmłodszych etapów wzrostu mają kontakt z naturalnymi wahaniami temperatur, chłodniejszymi nocami oraz zmiennymi warunkami pogodowymi.
Nie oznacza to, że stają się nagle bardziej mrozoodporne, ale z naszych obserwacji wynika, że często łatwiej adaptują się do lokalnych warunków niż egzemplarze przez wiele lat uprawiane wyłącznie w stabilnym, ciepłym klimacie południowej Europy.
Niemniej uważamy że zabezpieczenie korzeni to numer dwa zaraz po ochronie stożka, mogę śmiało powiedzieć że to drugie serce palmy.
Najprostszą metodą ochrony jest ściółkowanie. Najlepiej sprawdzają się:
kora sosnowa,
zrębki,
suche liście,
słoma.
Ściółka powinna obejmować nie tylko pień, ale również strefę korzeni. Najlepiej rozłożyć ją przynajmniej do zasięgu korony palmy, ponieważ większość aktywnych korzeni znajduje się właśnie w tej części gleby. Średnio daje nam to okrąg o średnicy 80 - 120cm Warstwa powinna mieć około 10–20 cm.
Wokół pnia warto pozostawić kilka centymetrów wolnej przestrzeni, aby nie utrzymywać tam stale wysokiej wilgotności. W przypadku bardzo silnych mrozów dodatkową ochronę może zapewnić przykrycie ściółki oddychającą agrowłókniną lub matą słomianą. Materiały te ograniczają wychładzanie gleby, jednocześnie pozwalając na odprowadzanie wilgoci.
W przypadku palm w donicach najważniejsza jest izolacja samej donicy jednak o tym szerzej opowiedzieliśmy w akapicie dotyczącym palm uprawianych w donicach.
Jeżeli szukasz Washingtonii robusta z dobrze rozwiniętym systemem korzeniowym, warto zwrócić uwagę nie tylko na wysokość rośliny, ale również na jakość jej uprawy od pierwszych etapów wzrostu. Aktualnie dostępne egzemplarze można zobaczyć w ofercie szkółki Polskie Palmy.
Najlepsze efekty daje jednoczesna ochrona stożka wzrostu oraz systemu korzeniowego. Zabezpieczenie tylko jednej z tych części znacząco zmniejsza szanse na bezproblemowe przezimowanie palmy. Jeżeli palma zimuje w specjalnie przygotowanym domku ochronnym, większość opisanych metod można połączyć w jeden system zapewniający stabilniejsze warunki temperatury i wilgotności.
Dodatkowa izolacja korzeni płytami styropianowymi
W przypadku palm rosnących w gruncie część osób stosuje dodatkową izolację bocznych warstw gleby za pomocą płyt styropianowych lub styroduru.
Polega to na wykopaniu wokół palmy wąskiego rowka, zwykle w odległości około 60-120 cm od pnia (w zależności od wielkości rośliny), a następnie ustawieniu pionowo płyt styropianowych lub XPS o grubości 5–10 cm.
Płyty powinny otaczać palmę dookoła, tworząc pierścień ograniczający przemarzanie gleby od strony bocznej. Następnie wykop ponownie zasypuje się ziemią.
Zabieg ten mzoesz wykonać również od razu w momencie sadzenia palmy do gruntu. Wykop dołek o około 15-25cm szerszy niz bryla korzeniowa. Otocz cały dołek styropianem. Umieść na środku palmę i zasyp WSYZTSKO ziemia
Najważniejsze jest pozostawienie otwartego dna. Nie tworzymy szczelnej skrzyni ani "basenu" dla korzeni. Dzięki temu korzenie nadal mogą wrastać w głębsze warstwy gruntu, gdzie zimą temperatura jest wyższa i bardziej stabilna.
Takie rozwiązanie:
ogranicza przemarzanie bocznych części bryły korzeniowej,
zmniejsza wpływ silnego wiatru wychładzającego glebę,
stabilizuje temperaturę wokół korzeni,
szczególnie dobrze sprawdza się przy młodych palmach oraz w rejonach z mroźnymi zimami.
Najlepsze efekty daje połączenie tej metody z grubą warstwą ściółki rozłożoną na powierzchni gleby.
Czasowe sadzenie palmy w donicy do gruntu
Ciekawym rozwiązaniem stosowanym przez niektórych miłośników palm jest zakopywanie całej donicy w gruncie na okres sezonu wegetacyjnego.
Wiosną donicę wraz z palmą umieszcza się w przygotowanym dołku tak, aby jej górna krawędź znajdowała się na poziomie gruntu. Przez cały sezon korzenie korzystają z bardziej stabilnej temperatury otaczającej ziemi, a sama donica nie nagrzewa się ani nie wychładza tak szybko jak pozostawiona na powierzchni.
Jesienią, przed nadejściem silniejszych mrozów, donicę wykopuje się i przenosi do chłodnego, jasnego pomieszczenia, gdzie palma może bezpiecznie przezimować.
Metoda ta łączy zalety uprawy gruntowej i pojemnikowej:
latem korzenie mają znacznie lepsze warunki termiczne,
roślina jest mniej narażona na przesuszanie,
zimą można łatwo przenieść ją do garażu, oranżerii lub innego chłodnego pomieszczenia,
eliminuje konieczność budowy dużych zimowych osłon.
Trzeba jednak pamiętać, aby wykopać donicę odpowiednio wcześnie, zanim ziemia zacznie zamarzać. Warto również co pewien czas sprawdzać, czy korzenie nie zaczęły przerastać przez otwory odpływowe do otaczającej gleby – w takim przypadku wyjmowanie donicy może być utrudnione.
Czy warto dogrzewać palmę?
Jeżeli mieszkasz w regionie, w którym temperatury regularnie na dłużej spadają poniżej -10°C, warto rozważyć aktywne dogrzewanie większych egzemplarzy.
Najczęściej stosuje się:
kable grzewcze,
przewody grzewcze do roślin,
maty grzewcze montowane wokół pnia.
mały elektryczny grzejniczek (jeśli masz obudowana palmę w całości)
Celem ogrzewania nie jest utrzymanie wysokiej temperatury wewnątrz osłony. W większości przypadków wystarczy zapobiec spadkowi temperatury poniżej wartości zagrażających stożkowi wzrostu. Dzięki temu palma pozostaje w zimowym spoczynku, a jednocześnie jest chroniona przed uszkodzeniami mrozowymi.
Bardzo dobrym rozwiązaniem jest zastosowanie elektronicznego termostatu, który automatycznie włącza ogrzewanie dopiero przy określonej temperaturze. Dzięki temu nie przegrzewamy rośliny i ograniczamy zużycie energii.
Dlaczego warto zamontować termometr?
To element, o którym wiele osób zapomina.
Tymczasem temperatura rzeczywista może znacząco różnić się od temperatury podawanej przez prognozy pogody. A sama temperatura w dobrze zabezpieczonej palmie może być o kilka stopni większą niz na zewnątrz
Najlepiej umieścić czujnik:
w okolicy stożka wzrostu,
wewnątrz konstrukcji zimowej.
Pozwala to sprawdzić, czy zabezpieczenie rzeczywiście działa.
Często okazuje się, że podczas niewielkich mrozów temperatura pod osłoną pozostaje dodatnia. Z kolei podczas silniejszych fal mrozów łatwo ocenić, czy konieczne jest uruchomienie dogrzewania.
Aktualnie na rynku możemy spotkać wiele dobrych termometrów dedykowanych do roślin ale tez takich do użytku domowego.
Bardzo fajnie sprawdzi się termometr z sonda który najczęściej oprócz temperatury pokazuje również wilgotność powietrza. Są również termometry do wbijania do ziemi dzięki czemu możesz mieć kontrole nad temperaturą korzeni.
Jeszcze wygodniejszym rozwiązaniem są termometry Wi-Fi lub Bluetooth, które umożliwiają podgląd temperatury i wilgotności z telefonu oraz wysyłają powiadomienia po przekroczeniu ustawionych progów. Dzięki temu nie trzeba codziennie zaglądać do osłony. .
A ceny za takie udogodnienia to okolice kilkudziesięciu złotych.
Co zrobić w przypadku braku prądu?
Jeżeli palma jest dogrzewana, warto wcześniej przygotować plan awaryjny.
Może on obejmować:
dodatkową warstwę agrowłókniny,
maty słomiane,
kaptur termoizolacyjny,
możliwość szybkiego przykrycia konstrukcji,
zasilanie awaryjne lub agregat przy bardzo cennych egzemplarzach.
Kilka godzin bez prądu zwykle nie stanowi problemu, jednak podczas długotrwałych silnych mrozów warto regularnie kontrolować temperaturę wewnątrz osłony.
Kiedy ogrzewanie zazwyczaj nie jest potrzebne?
młode palmy zimujące w chłodnym garażu,
donice przeniesione do nieogrzewanego pomieszczenia,
Trachycarpus fortunei podczas łagodnych zim,
Sabal minor w cieplejszych regionach Polski.
Kiedy warto je rozważyć?
wrażliwe rośliny
większe egzemplarze pozostające całą zimę na zewnątrz,
regiony z częstymi spadkami poniżej -10°C,
wielodniowe fale silnych mrozów.

Kontrola palmy podczas zimy
Założenie osłony nie oznacza końca pracy. Przez całą zimę warto regularnie kontrolować stan rośliny oraz warunki panujące wewnątrz zabezpieczenia. To właśnie szybka reakcja na pojawiające się problemy bardzo często decyduje o powodzeniu całego zimowania.
W większości przypadków wystarczy poświęcić kilka minut raz na kilka dni, aby uniknąć problemów, które po kilku tygodniach mogłyby doprowadzić do uszkodzenia lub utraty rośliny.
Jak często sprawdzać palmę?
Nie ma potrzeby codziennego rozbierania zabezpieczenia. Najlepiej kontrolować palmę:
raz w tygodniu podczas stabilnej pogody,
po każdej silniejszej wichurze,
po intensywnych opadach śniegu,
podczas odwilży,
przed zapowiadaną falą silniejszych mrozów.
Jeżeli palma jest wyposażona w termometr zdalny lub system monitorowania, wiele kontroli można wykonać bez otwierania osłony.
Kiedy otwierać osłonę?
Najlepiej robić to w cieplejsze, suche dni, gdy temperatura utrzymuje się powyżej 0°C. Krótkie przewietrzenie pozwala:
usunąć nadmiar wilgoci,
ograniczyć skraplanie pary wodnej,
sprawdzić stan liści oraz stożka wzrostu,
wykryć ewentualne oznaki pleśni.
Nie należy pozostawiać konstrukcji otwartej na całą noc ani podczas silnego wiatru.
Na co zwrócić uwagę?
Podczas kontroli warto sprawdzić:
temperaturę wewnątrz osłony,
wilgotność powietrza,
stan liści,
czy nie pojawia się pleśń,
czy nie gromadzi się woda,
czy ściółka nie jest stale mokra,
czy konstrukcja nie została uszkodzona przez wiatr.
Co zrobić po intensywnych opadach śniegu?
Śnieg zalegający na konstrukcji może znacznie zwiększyć jej ciężar. Po większych opadach warto:
usunąć ciężki mokry śnieg z dachu konstrukcji,
sprawdzić czy dach nadal odprowadza wodę,
upewnić się, że osłona nie została odkształcona.
Lekka warstwa suchego śniegu zwykle nie stanowi problemu i może nawet poprawiać izolację.
Co zrobić po silnym wietrze?
Silny wiatr często powoduje więcej problemów niż sam mróz. Po wichurze warto sprawdzić:
mocowanie agrowłókniny,
dach zabezpieczenia,
stelaż,
przewody grzewcze,
czujniki temperatury,
czy do środka nie dostała się woda.
Czy podlewać palmę zimą?
Tak, ale wyłącznie wtedy, gdy jest to potrzebne.
Jeżeli przez dłuższy czas utrzymuje się dodatnia temperatura, a podłoże całkowicie wyschło, można delikatnie podlać palmę. Nie należy podlewać:
podczas mrozów,
gdy ziemia jest zamarznięta,
gdy podłoże pozostaje mokre.
Znacznie groźniejsze od chwilowego przesuszenia jest zimowe przelanie systemu korzeniowego.
Kiedy ponownie zamknąć osłonę?
Po zakończeniu kontroli zabezpieczenie należy ponownie zamknąć przed nadejściem wieczoru.
Jeżeli prognozy zapowiadają nocne przymrozki lub silniejszy mróz, osłona powinna być ponownie dokładnie zabezpieczona jeszcze przed zachodem słońca.
Co powinno zaniepokoić?
Natychmiastowej reakcji wymagają:
nieprzyjemny zapach wewnątrz osłony,
widoczna pleśń,
stojąca woda,
bardzo mokry stożek wzrostu,
uszkodzenie konstrukcji,
długotrwale utrzymująca się wysoka wilgotność,
awaria ogrzewania lub termostatu.
Im szybciej problem zostanie zauważony, tym większa szansa na uratowanie palmy.
Jakich temperatur boją się najpopularniejsze w Polsce mrozoodporne palmy?
To jedno z najczęściej zadawanych pytań. Jednocześnie jest to pytanie, na które nie da się odpowiedzieć jedną liczbą. Podawane wartości należy traktować orientacyjnie.
Na rzeczywistą odporność wpływa:
wiek rośliny,
stopień ukorzenienia,
grubość pnia
długość trwania mrozu,
wilgotność powietrza,
wiatr,
kondycja palmy,
a nawet to czy palma stoi w osłoniętym miejscu np przy ścianie czy na otwartej przestrzeni
Gatunek | Krótkotrwale | Dłuższy okres |
Washingtonia robusta | około -6 do -8°C | około -3 do -5°C |
Washingtonia filifera | około -10 do -12°C | około -6 do -8°C |
Trachycarpus fortunei | około -15 do -18°C | około -12 do -15°C |
Trachycarpus wagnerianus | około -17 do -20°C | około -13 do -15°C |
Sabal minor | około -20 do -23°C | około -15 do -18°C |
Są to wartości dotyczące zdrowych, dobrze ukorzenionych egzemplarzy. Młodsze palmy tą mrozoodporność dopiero nabywają z wiekiem, każda kolejna zima zbliża Cię do coraz niższych temperatur.
Dodatkowo kluczowe dla młodszych palm według naszej szkółki jest to:
Czy masz dobrze rozbudowany i zdrowy system korzeniowy
Czy twoja palma nie była przyspieszana do szybkiego, nienaturalnego wzrostu - przez co roślina zamiast byc grubsza i mocniejsza staje się cieńsza i wyciągniętą
Czy była hartowana od najwcześniejszego momentu - sprawia to że, ta odporność staje się większa niż dla typowej palmy w tym samym wieku.
Co oznacza "krótkotrwale"?
Pojedyncza noc,
Do około 8 godzin temperatury minimalnej,
W dzień temperatura wraca powyżej 0°C.
Co oznacza "dłuższy okres"?
9–72 godziny utrzymującego się mrozu,
Często z całodobową temperaturą poniżej zera,
Bez odwilży w ciągu dnia.
Przedstawione wartości mrozoodporności oparto na informacjach publikowanych przez renomowane instytucje ogrodnicze, w tym Royal Horticultural Society (RHS), system stref mrozoodporności USDA oraz specjalistycznej literaturze dendrologicznej i palmowej. Dane zostały zestawione z wieloletnimi obserwacjami upraw prowadzonych przez kolekcjonerów, ogrody botaniczne i szkółki z Europy oraz Ameryki Północnej.
Krótki przymrozek często nie powoduje większych uszkodzeń.Znacznie bardziej niebezpieczne bywają wielodniowe okresy chłodu połączone z wysoką wilgotnością lub wysokie temperatury w dzień z jednoczesnym szczelnym zamknięciem palmy. To właśnie wtedy najłatwiej dochodzi do uszkodzenia stożka wzrostu oraz problemów z systemem korzeniowym lub problemów z gniciem czy chorobami grzybowymi.
Dlatego nie zalecamy kierowania się wyłącznie prognozowaną temperaturą.
Znacznie rozsądniej obserwować cały przebieg pogody oraz sprawdzanie realnej temperatury w środku zabezpieczenia. Jeżeli prognozy zapowiadają jednocześnie pierwsze przymrozki, deszcz, mokry śnieg oraz silny wiatr, warto wcześniej przygotować lub założyć zabezpieczenia najbardziej wrażliwych części rośliny.
Takie podejście w praktyce sprawdza się znacznie lepiej niż czekanie na osiągnięcie konkretnej wartości na termometrze
Podobne zasady można zastosować również do innych roślin egzotycznych
Choć w tym poradniku skupiamy się przede wszystkim na Washingtoniach, Trachycarpusach i Sabal minor, większość opisanych metod sprawdzi się również przy wielu innych roślinach egzotycznych. Różnica polega głównie na momencie rozpoczęcia zabezpieczania oraz stopniu ochrony, jaki należy zapewnić.
Rośliny bardzo odporne na mróz wymagają zwykle jedynie lekkiego zabezpieczenia podczas wyjątkowo surowych zim. Do tej grupy można zaliczyć między innymi:
Yucca rostrata,
Yucca thompsoniana,
Yucca filamentosa,
Rhapidophyllum hystrix,
Opuntia - te mrozoodporne gatunki
Dasylirion wheeleri.
Lawenda
Rośliny o średniej odporności najczęściej wymagają regularnego zabezpieczania na zimę, szczególnie w chłodniejszych rejonach Polski. Należą do nich między innymi:
Jubaea chilensis,
Butia odorata,
Oliwka europejska
Cytrusy
Rozchodniki
Cordyline australis,
Musa basjoo,
Nolina (Beaucarnea).
Rośliny bardzo wrażliwe na mróz powinny zimować w jasnych i chłodnych pomieszczeniach lub ogrzewanych konstrukcjach. Nawet niewielkie przymrozki mogą prowadzić do ich uszkodzenia. Do tej grupy należą między innymi:
Yucca gigantea,
Oleander
Archontophoenix alexandrae,
Plumeria,
Bougainvillea,
Agave attenuata,
Cycas revoluta,
Strelitzia,
Hibiscus rosa-sinensis.
Niezależnie od gatunku obowiązuje ta sama zasada – im mniejsza odporność rośliny na mróz, tym wcześniej należy rozpocząć jej zabezpieczanie oraz większą uwagę poświęcić ochronie stożka wzrostu, korzeni i utrzymaniu odpowiedniej wentylacji.

Kiedy zdjąć zabezpieczenia z palmy po zimie?
Zdjęcie zimowych osłon jest równie ważne jak ich założenie. Zbyt wczesne odkrycie palmy może narazić ją na uszkodzenia podczas późnych przymrozków, natomiast zbyt długie trzymanie rośliny pod osłoną zwiększa ryzyko przegrzewania, rozwoju chorób grzybowych i gnicia stożka wzrostu.
Nie warto kierować się konkretną datą. W polskich warunkach jedna wiosna potrafi zacząć się już w marcu, a inna przynieść mocne nocne spadki temperatur jeszcze w kwietniu. Dlatego najważniejsze są prognozy pogody, temperatura wewnątrz osłony oraz kondycja samej rośliny.
Jeżeli w dzień temperatura regularnie przekracza około 8–10°C, a noce utrzymują się powyżej około -2°C, można rozpocząć stopniowe odkrywanie palmy. Nie oznacza to jednak całkowitego zdjęcia osłon jednego dnia.
Tydzień 1 – wietrzenie i kontrola
Na początku otwieramy tylko część zabezpieczenia. W cieplejsze dni można:
uchylić dolne części osłony,
otworzyć drzwiczki domku ochronnego,
rozchylić agrowłókninę na kilka godzin,
sprawdzić wilgotność i stan stożka wzrostu.
Na noc zabezpieczenie powinno być ponownie zamknięte.
To etap, w którym palma zaczyna stopniowo przyzwyczajać się do większej ilości powietrza i zmiennych temperatur.
Tydzień 2 – więcej światła, ale nadal ostrożnie
Jeżeli prognozy są stabilne, można wydłużać czas otwierania osłony. W słoneczne dni trzeba jednak uważać. Palma po kilku tygodniach lub miesiącach pod osłoną nie jest od razu gotowa na ostre słońce. Nagłe wystawienie liści na pełne światło może prowadzić do poparzeń.
Bardzo dobrze sprawdza się wtedy:
częściowe uchylanie osłony,
odkrywanie palmy w dni pochmurne,
stopniowe wydłużanie czasu ekspozycji,
użycie lekkiej maty cieniującej lub agrowłókniny jako filtra światła.
Dzięki temu liście mogą spokojnie przyzwyczaić się do mocniejszego słońca.
Tydzień 3 – częściowe zdjęcie osłon
Jeżeli noce są stabilniejsze, można zdjąć część warstw izolacyjnych. Warto jednak zostawić możliwość szybkiego ponownego zabezpieczenia palmy. W Polsce nawet w kwietniu zdarzają się kilkudniowe ochłodzenia z nocnymi przymrozkami.
Na tym etapie dobrze zostawić pod ręką:
agrowłókninę,
kaptur termoizolacyjny,
matę słomianą,
możliwość zamknięcia domku ochronnego.
Washingtonia robusta wymaga w tym okresie większej ostrożności niż bardziej odporne gatunki, takie jak Sabal minor czy Trachycarpus. Te ostatnie zwykle można odkrywać wcześniej, natomiast Washingtonię lepiej wybudzać wolniej.
Tydzień 4 – pełne odkrycie
Całkowite zdjęcie osłon wykonujemy dopiero wtedy, gdy prognozy nie zapowiadają już silniejszych nocnych przymrozków, a roślina jest stopniowo przyzwyczajona do światła i powietrza.
Najlepiej zrobić to w dzień pochmurny lub z rozproszonym światłem. Nie warto zdejmować wszystkich osłon w pełnym, ostrym słońcu.
Po odkryciu palmy nie należy od razu intensywnie podlewać ani nawozić. Roślina potrzebuje kilku lub kilkunastu dni na ponowną adaptację. Dopiero gdy pojawią się pierwsze oznaki nowego wzrostu, można stopniowo wrócić do normalnej pielęgnacji.
Co zrobić, jeśli wrócą przymrozki?
Jeżeli po zdjęciu osłon prognozy ponownie zapowiadają spadki temperatur, palmę warto czasowo zabezpieczyć. Nie trzeba od razu budować całej zimowej konstrukcji od początku. Często wystarczy:
założyć kaptur termoizolacyjny na koronę,
owinąć roślinę jedną lub dwiema warstwami agrowłókniny,
zamknąć domek ochronny na noc,
zabezpieczyć stożek wzrostu przed mokrym śniegiem lub deszczem ze śniegiem.
To normalna część wiosennego prowadzenia palm w Polsce. Stopniowe odkrywanie i ponowne krótkie zabezpieczanie rośliny jest znacznie bezpieczniejsze niż jedno gwałtowne odsłonięcie na początku wiosny.
Najlepiej odkrywać palmę stopniowo przez około 2–4 tygodnie, zależnie od pogody i gatunku. Bardziej odporne palmy, takie jak Trachycarpus czy Sabal minor, zwykle można odkrywać wcześniej. Washingtonia robusta powinna być wybudzana ostrożniej, szczególnie jeśli prognozy są niestabilne.
Celem nie jest jak najszybsze zdjęcie osłon, ale bezpieczne przeprowadzenie rośliny z warunków zimowych do pełnego sezonu wegetacyjnego
.
Po zdjęciu osłon nie należy od razu intensywnie podlewać ani nawozić rośliny. Palma potrzebuje kilku lub kilkunastu dni na ponowną adaptację do pełnego słońca i zmiennych warunków atmosferycznych. Dopiero gdy pojawią się pierwsze oznaki nowego wzrostu, można stopniowo wrócić do normalnej pielęgnacji.
Z naszego doświadczenia wynika, że znacznie bezpieczniej jest odkrywać palmę stopniowo przez kilka dni niż zdjąć wszystkie zabezpieczenia jednego popołudnia. Dzięki temu roślina ma czas na łagodne przystosowanie się do nowych warunków, a ryzyko uszkodzeń spowodowanych nagłym ochłodzeniem jest zdecydowanie mniejsze.

Jak rozpoznać, że palma źle przezimowała?
Nawet najlepiej zabezpieczona palma może po wyjątkowo trudnej zimie wykazywać oznaki uszkodzeń. Nie oznacza to jednak, że roślina jest stracona. Najważniejsze jest prawidłowe ocenienie jej stanu oraz unikanie zbyt pochopnych decyzji. W praktyce wiele palm wygląda bardzo źle zaraz po zdjęciu zabezpieczeń, a mimo to kilka tygodni później rozpoczyna normalny wzrost.
Najczęstsze objawy uszkodzeń. Najczęściej spotykamy:
miękki lub gnijący stożek wzrostu,
nieprzyjemny zapach wydobywający się z korony,
brak wzrostu nowych liści,
deformacje młodych liści,
łatwe wyciąganie najmłodszego liścia z korony.
Szczególnie niepokojącym objawem jest tzw. spear pull, czyli sytuacja, gdy najmłodszy nierozwinięty liść daje się bez oporu wyciągnąć ze środka palmy. Najczęściej świadczy to o uszkodzeniu lub zgniciu stożka wzrostu. Nie zawsze oznacza to śmierć rośliny, jednak wymaga szybkiej reakcji.
Często po zimie możesz zauważyć
brązowienie końcówek liści,
całkowite zasychanie najstarszych liści,
żółknięcie liści
Wszystkie te objawy w większości nie świadczą o problemach z palmą a są to naturalne procesy
Nie śpiesz się z oceną
To jeden z najczęstszych błędów. Po pierwszych ciepłych dniach wiele osób uznaje palmę za martwą. Tymczasem Washingtonia robusta często potrzebuje czasu na rozpędzenie wzrostu. Pierwsze tygodnie gdy temperatura nie jest jeszcze stabilna i nie jest wysoka wzrost jest mały jednak powoli przyspiesza i nawet w dosyć chłodne wiosenne dni można zauważyć że palma “ruszyła". Intensywny wzrost zaczyna się dopiero wtedy, gdy temperatura utrzymuje się powyżej około 15–20°C.
Jeżeli stożek wzrostu pozostał żywy, palma może przez kilka tygodni nie wykazywać żadnych oznak życia, a następnie bardzo szybko rozpocząć wzrost. Dlatego z usuwaniem rośliny warto poczekać przynajmniej do późnej wiosny.
Jak pomóc palmie po zimie?
Jeżeli stożek wzrostu jest twardy i zdrowy:
usuń całkowicie suche liście,
pozostaw liście częściowo zielone,
stopniowo zwiększ podlewanie,
rozpocznij nawożenie dopiero po pojawieniu się nowych liści.
Nie warto pobudzać palmy nawozami, gdy temperatura jest jeszcze niska. Znacznie lepiej poczekać, aż roślina sama rozpocznie wegetację.
Jeżeli stożek wzrostu budzi wątpliwości, warto oczyścić jego wnętrze z obumarłych tkanek i zastosować preparat grzybobójczy przeznaczony do takich zastosowań.
Jeśli po zdjęciu zabezpieczeń zauważysz brązowe liście, uszkodzony stożek wzrostu lub obawiasz się, że palma nie przetrwała zimy, nie usuwaj jej od razu. W wielu przypadkach roślinę można jeszcze uratować. Przygotowaliśmy szczegółowy poradnik: „Jak uratować palmę? Co zrobić z przemarzniętą palmą? – SOS”, w którym krok po kroku pokazujemy, jak ocenić stan palmy i zwiększyć szanse na jej regenerację.

Dlaczego zdrowy system korzeniowy decyduje o powodzeniu zimowania?
Podczas zimowania większość osób skupia się na liściach. To naturalne — właśnie je widzimy.
Jednak w praktyce bardzo często o powodzeniu całego procesu decyduje to, czego nie widać.
Korzenie.
Podczas przesadzania kilku tysięcy Washingtonii robusta każdego roku możemy obserwować ogromne różnice pomiędzy roślinami. Palmy z mocnym, rozbudowanym systemem korzeniowym zdecydowanie szybciej rozpoczynają wzrost wiosną, lepiej znoszą stres i łatwiej regenerują się po uszkodzeniach.
Nie oznacza to oczywiście, że same korzenie uchronią roślinę przed silnym mrozem.Mają jednak ogromny wpływ na jej zdolność do odbudowy.
Dlatego przez cały sezon warto dbać o:
odpowiednie podłoże,
prawidłowe podlewanie,
systematyczne nawożenie,
regularne przesadzanie młodych egzemplarzy.
Silny system korzeniowy buduje się przez cały rok, a nie dopiero jesienią.

Czy warto uprawiać Washingtonię robusta w Polsce?
Naszym zdaniem zdecydowanie tak.
Nie dlatego, że jest to palma najłatwiejsza. Ale dlatego, że bardzo trudno znaleźć drugi gatunek, który daje tak spektakularny efekt wizualny w tak krótkim czasie.
To właśnie szybki wzrost sprawia, że Washingtonia robusta od lat pozostaje jedną z najchętniej wybieranych palm przez osoby marzące o egzotycznym ogrodzie.
Jej największe zalety to:
bardzo szybkie tempo wzrostu,
duże wachlarzowe liście,
efektowny wygląd nawet w młodym wieku,
możliwość uzyskania imponującego efektu w ciągu kilku sezonów.
W naszej szkółce wszystkie Washingtonie robusta uprawiane są w Polsce od etapu nasiona.
Od początku rozwijają się w lokalnym klimacie. Przez cały okres wzrostu mają kontakt z naturalnymi zmianami temperatur, chłodniejszymi nocami, zmienną pogodą. Nie są im straszne gwałtowne ulewne deszcze czy dłuższe okresy z deszczowa pogoda.
Z naszych obserwacji wynika, że takie rośliny często szybciej osiąga maksymalna odporność na mróz niż egzemplarze przez wiele lat uprawiane wyłącznie w stabilnym, ciepłym klimacie.
Nie oznacza to, że są bardziej mrozoodporne o określoną wartość. Po prostu potrafią znieść więcej niż ich siostry z południa Europy oraz że od początku uczą się funkcjonować w takich warunkach, w jakich później będą rosły u swoich właścicieli.
Jeżeli planujesz zakup pierwszej palmy, warto rozpocząć od zdrowego, dobrze ukorzenionego egzemplarza. To jedna z decyzji, która w największym stopniu wpływa na późniejsze powodzenie uprawy.
Kalendarz zimowania palm – miesiąc po miesiącu
🍂 Październik – przygotowanie do zimy
To najlepszy moment, aby przygotować się do zimowania. Nie warto czekać do pierwszych silnych przymrozków.
W tym czasie warto:
zakończyć intensywne nawożenie azotowe,
stopniowo ograniczać podlewanie (w zależności od pogody),
przygotować wszystkie materiały do zabezpieczeń,
sprawdzić działanie kabli grzewczych, termostatów i termometrów,
zbudować stelaż lub domek ochronny,
przygotować agrowłókninę, maty, kaptury i materiały izolacyjne,
rozpocząć ochronę stożka wzrostu przed długotrwałymi opadami deszczu.
❄️ Listopad – rozpoczęcie zimowania
To zwykle miesiąc, w którym większość palm rozpoczyna zimowanie.
W zależności od gatunku:
przenosimy wrażliwe rośliny do chłodnych pomieszczeń,
zakładamy pierwsze osłony,
zabezpieczamy korzenie,
przygotowujemy system grzewczy do pracy,
obserwujemy prognozy i temperaturę.
Nie należy jednak zamykać konstrukcji zbyt wcześnie, jeśli pogoda nadal jest ciepła.
🌨️ Grudzień – styczeń – pełnia zimy
Najważniejsza jest regularna kontrola.
Sprawdzamy:
temperaturę,
wilgotność,
wentylację,
stan stożka wzrostu,
działanie ogrzewania,
szczelność konstrukcji po śniegu i silnym wietrze.
Nie otwieramy zabezpieczeń bez potrzeby.
🌱 Koniec lutego – marzec – pierwsze oznaki wiosny
Jeżeli pogoda na to pozwala:
rozpoczynamy pierwsze wietrzenie,
otwieramy domek lub osłony w cieplejsze dni,
kontrolujemy wilgotność,
sprawdzamy stan liści i stożka wzrostu,
na noc ponownie zamykamy zabezpieczenia.
To etap stopniowego wybudzania roślin.
🌿 Kwiecień – stopniowe odkrywanie
To czas powolnego zdejmowania zabezpieczeń.
W tym okresie:
wydłużamy czas otwierania osłon,
przyzwyczajamy liście do światła,
usuwamy kolejne warstwy izolacji,
pozostawiamy możliwość szybkiego ponownego zabezpieczenia podczas przymrozków.
Nie warto spieszyć się z całkowitym odkryciem Washingtonii.
☀️ Koniec kwietnia – początek maja – pełne otwarcie
Jeżeli prognozy nie zapowiadają już silniejszych przymrozków:
całkowicie zdejmujemy zabezpieczenia,
rozpoczynamy regularne podlewanie,
wykonujemy pierwsze nawożenie,
kontrolujemy tempo wzrostu nowych liści,
rozpoczynamy normalną pielęgnację.
✨Past! Pamiętaj: podane miesiące są orientacyjne. W cieplejszych regionach Polski (takich jak Górny Śląsk, Dolny Śląsk, Małopolska, Opolskie Lubuskie) wszystkie prace mogą rozpocząć się nawet 2–3 tygodnie wcześniej, natomiast w chłodniejszych częściach kraju (takich jak Podlaskie, Warmińsko-mazurskie, Podkarpackie, Lubelskie czy rejony Podhala) warto je odpowiednio opóźnić. Najważniejsza jest obserwacja pogody i temperatury, a nie sama data w kalendarzu.
Podsumowanie
Czy palma może rosnąć w Polsce? - Zdecydowanie tak.
Kluczem nie jest jednak szczęście ani wyjątkowo łagodna zima. Największe znaczenie mają odpowiednie przygotowanie rośliny, właściwy termin wykonania zabezpieczeń oraz zrozumienie, co naprawdę stanowi dla niej zagrożenie.
Z naszego doświadczenia wynika, że najczęściej problemem nie jest sam mróz. Znacznie więcej szkód powodują:
nadmierna wilgoć,
brak wentylacji,
mokry śnieg zalegający w koronie,
wielodniowe okresy chłodu połączone z opadami.
Warto również pamiętać, że każda zima wygląda inaczej. Nie ma jednego kalendarza, który zawsze się sprawdzi. Znacznie lepiej obserwować prognozy pogody i reagować na ich przebieg niż kierować się wyłącznie datą.
Jeżeli dopiero rozpoczynasz przygodę z palmami, nie zniechęcaj się po pierwszej zimie.
Każdy sezon przynosi nowe doświadczenia, a z roku na rok coraz łatwiej dopasować sposób zabezpieczenia do warunków panujących w swoim ogrodzie.
Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej o uprawie Washingtonii robusta oraz zobaczyć rośliny uprawiane od etapu nasiona w polskich warunkach, zapraszamy do odwiedzenia szkółki Polskie Palmy.
Na naszej stronie znajdziesz również kolejne poradniki dotyczące nawożenia, przesadzania, pielęgnacji oraz przygotowania palm do sezonu. Przeczytaj również:
Jak uratować palmę? Co zrobić z przemarzniętą palmą? - SOS dla palmy
Washingtonia robusta – opis gatunku.


Komentarze